Nareszcie!

Po kilku godzinach jazdy wreszcie dotarliśmy do miejsca, w którym można popływać po desce. Najpierw krótki rozbieg plażą, a potem raj! :-)
Tutaj z dużą dechą, ale moją większą przyjaciółką i tak była boogie board, na której miałem genialny fun.


A po wszystkim zmrożone piwo w miasteczku gdzie czas się zatrzymał.